Dołącz do szczęśliwych czytelników biuletynu. Już czas!
Dziś postanowiłem sprawdzić, co się dzieje w mediach społecznościowych i zacząłem drążyć temat. Nie myślałem, że już tyle projektów się narodziło wokół tego tematu. Popełnię ten błąd i napiszę, gdzie możesz klikać i co za to dostaniesz. Read the full story
Dziś wpadł mi w ręce kawałek kartki, na której jakiś rok temu zapisałem adresy stron internetowych firm zajmujących się masowymi przesyłkami kurierskimi.
Pamiętam, że gdy trafiłem na pierwszą taką stronę, to od razu zaświtał mi pomysł zrobienia im konkurencji. Niestety nigdy nie miałem czasu się tym zająć, Dlaczego ten pomysły jest dobry i aczkolwiek przyjrzałem się działaniu takich firm.
Pomysł jest bardzo prosty w realizacji, a rynek na przesyłki kurierskie jest ogromny. Kluczem do sukcesu jest rabat cenowy na usługi, jaki można wynegocjować z dużą firmą spedycyjną o zasięgu ogólnopolskim.
Istota pomysłu na biznes
Istota pomysłu jest prosta. Stajemy się niejako pośrednikiem w zdobywaniu klientów dla firmy spedycyjnej i zarabiamy na odsprzedaży ich usług. Mając podpisaną umowę na tysiące przesyłek rocznie otrzymujemy bardzo korzystne warunki cenowe, których nie otrzyma żadna mała, czy średnia firma.
Przykładowo podpisujemy umowę w ramach której najmniejsze paczki będą nas kosztowały 10zł za przesyłkę. Oczywiście pod warunkiem zrealizowania w skali rocznej określonego targetu.
Teraz od Ciebie zależy, po ile będziemy odsprzedawać taką przesyłkę. Czy to będzie 15, czy 20 zł netto będzie zależne również od kosztów, jakie poniesiesz na reklamę i utrzymanie struktury sprzedaży.
Pamiętaj, że od ceny i jakości obsługi będzie zależała atrakcyjność Twojej oferty. Te czynniki będą decydować o możliwości zrealizowania targetu, a co za tym idzie zysku z przedsięwzięcia.
Co przemawia na korzyść takiego biznesu?
Dlaczego ten pomysły jest ciekawy i atrakcyjny do realizacji? Decydują o tym pewne czynniki, o których tutaj napiszę.
Polski rynek spedycyjny jest największym dostawcą tego typu usług w Europie, a niebawem znikną wszelkie ograniczenia tranzytowe pomiędzy krajami UE. Otworzy się rynek handlu międzynarodowego, a ceny poszybują w górę. W tej chwili ceny w Polsce są najniższe w Europie, a Ty dzięki swoim umiejętnościom negocjacyjnym możesz jeszcze je zbić w dół.
Handel na odległość zaczyna odgrywać coraz większą rolę w globalnej gospodarce. Dostęp do internetu jest coraz bardziej powszechny, a co za tym idzie przybywa sklepów internetowych i rozwija się e-Commerce. Handel jednak nie obejdzie się bez sprawnego i szybkiego transportu. Wymagania klientów rosną, a to oznacza, że poczta niebawem może stać się niszowym dostawcą przesyłek.
Handel na aukcjach internetowych już teraz osiągnął niebotyczne rozmiary, a prognozy nadal są bardzo korzystne dla niego. Na aukcjach sprzedają przedsiębiorcy, ale również osoby fizyczne nie prowadzące firm. Jest to okazja, aby świadczyć usługi globalnie, nie skupiając się wyłącznie na przedsiębiorcach.
Ostatnim elementem decydującym za istnieniem takich firm jest mobilność takiego biznesu. Swoje usługi możesz świadczyć poprzez sprzedaż elektroniczną w sieci, infolinie, przedstawicieli regionalnych oraz stacjonarne punkty sprzedaży.
Jeśli Twoja oferta będzie atrakcyjna cenowo, a jakość obsługi będzie na wysokim poziomie, to możesz oczekiwać kolejnego bonusu. Możesz ściągnąć z rynku firmy już korzystające z usług kurierskich. Zagwarantuje to Tobie stałe i cenne źródło dochodu.
Jeśli takie argumenty Ciebie nie przekonują, to znaczy, że boisz się ponoszenia ryzyka niezbędnego w każdym biznesie. Jeśli natomiast uważasz ten pomysł z trafny, to nie zapomnij o kilku podstawowych rzeczach. Wykonaj je zanim pełną parą zabierzesz się za usługi kurierskie.
Decydując się na każdy biznes musisz przeprowadzić symulację zyskowności interesu, zbadać potrzeby klientów oraz opracować strategię działania. Przede wszystkim dowiedz się, jakie ilości przesyłek jesteś w stanie zrealizować i jakie rabaty możesz uzyskać w negocjacjach. Zajmie Ci to trochę czasu, ale tylko wtedy będziesz wiedział, czy warto.
Jak to wygląda dzisiaj?
Gdy analizowałem rynek przesyłek kurierskich w internecie, to trafiłem na trzy takie firmy. Dwie miały podpisane umowy z DHL, a jedna z UPS. Ceny podstawowa za przesyłkę jednej paczki zaczyna się od 15 zł netto. Jest to cena atrakcyjna nie tylko dla okazyjnych klientów, ale również dla firm nie mających dużej ilości przesyłek.
Podstawowym problemem dla tych firm jest ich rozpoznawalność. Niewielki procent osób ma pojęcie o ich istnieniu. Gdybym nie szukał takich usług w danej chwili i nie prowadził głębszej analizy, to zadzwoniłbym bezpośrednio do DHL i nie szukałbym dalej.
Wiele osób decyzję o wyborze firmy kurierskiej podejmuje na podstawie informacji od znajomych. Oznacza to, że głównym czynnikiem decydującym o wyborze firmy jest polecenie, a nie jakość usług. Dopiero po dłuższej współpracy z firmą kurierską kształtuje się własna opinia.
Może myślisz, że to zła wiadomość. Nic bardziej mylnego. To okazja dla Ciebie. Musisz tylko wiedzieć, jak to wykorzystać.
Wiele osób z agencji reklamowych może mnie zbluzgać za to, co Tutaj przeczytasz. Nie chciałbym tutaj nikogo obrazić. Jest to jednak opinia, która ma swoje podstawy. Czy wiesz, dlaczego większość agencji reklamowych skupia się na wizerunku i wyglądzie reklamy? Read the full story
Ostatnio przeczytałem komentarz mówiący o tym, że ilość upadłych banków od początku kryzysu dochodzi do 100. Dało mi to do myślenia. Działania rządu w USA utwierdziły mnie w przekonaniu, że taka sytuacja może mieć miejsce.
Jeżeli bankowość w dużej mierze na całym kontynencie skupia się w góra 5 bankach i te banki są zadłużone po uszy, to musimy odczuć tego skutki. Jak to możliwe? Mamy na świecie zadłużenie przekraczające dochód narodowy kilku największych gospodarek. Taka sytuacja była na początku kryzysu (i się nie zmieniła). Rząd USA zaczyna walczyć i wspierać banki.
Mimo to mamy kilka spektakularnych bankructw. Do tej pory było dla mnie wszystko zrozumiałe. W tym momencie nastąpiła rzecz, której nie mogę pojąć. Banki dostają pomoc rządową obarczoną pewnymi restrykcjami. Mijają 3-4 miesiące i banki oddają te pieniądze państwu, bo już wychodzą z długów.
Większość banków, może nawet wszystkie zmieniły sposób księgowania pieniędzy. Z ich raportów wynikało, że nagle złe długi spadły do kwot rzędu 200-300 mld dolarów. Nie wiem, jak to możliwe, aby w ciągu kilku miesięcy przy tak zadłużonej gospodarce banki zdołały wyjść na prostą. Rząd im nie pomógł i nie pomoże, bo tak naprawdę nie ma z czego.
Teraz niektórzy mogliby powiedzieć, że pomoc może nadejść z Chin. One mają wzrost gospodarczy i jest tam coraz więcej milionerów. Chiny będą rządzić światem. Nic bardziej mylnego. Gdy przyjrzymy się PKB Chin, to zauważymy, że jest ono wyliczane nieco inaczej niż w Europie, czy stanach. Zauważ, że w przypadku Chin wzrost gospodarczy idzie w parze ze zubożeniem większości społeczeństwa kosztem elit. Dochodzę do wniosku, że również Chiny są zadłużone.
Czego zatem możemy się spodziewać?
Jeśli się nie mylę, to za kilka lat przyjdzie prawdziwy kryzys, bo w myśl przysłowia co się odwlecze, to nie uciecze. Zadłużenie banków, które jest teraz ukrywane wyjdzie na jaw tylko w większej skali. Na pomoc nie będzie można liczyć, gdyż nie będzie gospodarki, która będzie mogła dźwignąć własnego brzemienia.
Oczywiście mogę się mylić, ale już teraz powinno się zadbać o przyszłość systemu bankowego i jego kondycję. Poza ograniczeniem akcji kredytowej nie widzę żadnego działania w tym kierunku. Jedyne, co mogę ja i Ty teraz zrobić, to zabezpieczyć się przed przyszłym kryzysem poprzez znalezienie kilku przynajmniej źródeł dochodu. Ja o tym wciąż myślę i ostatnio zacząłem interesować się programem TWR Power System. Czekam na komentarze! Z Góry dzięki
Z moich obserwacji wynika, że najlepszą w tej chwili sytuację mają banki spółdzielcze. One tak naprawdę mają możliwości udzielania kredytów hipotecznych. Nieco gorzej wygląda sytuacja w bankach komercyjnych.
Banki komercyjne najczęściej są powiązane kapitałowo z dużymi podmiotami na zachodzie Europy. Aby móc ocenić sytuację banków w Polsce musiałbym wiedzieć, jaki procent w danym banku stanowią kredyty hipoteczne. Są to kredyty prestiżowe przyciągające klientów do placówek na wiele lat. Niestety, nie są to kredyty z półki dających duże zyski.
Wskaźniki wypłacalności banków mówią, że lada moment banki komercyjne nie będą mogły udzielać kredytów, a jedyną drogą po hipotekę będzie najbliższy bank spółdzielczy.
Z tego co napisałem wcześniej mogę wywnioskować, że na poprawę sytuacji kredytowej nie można za bardzo liczyć. Banki mają niewielkie rezerwy, a co za tym idzie muszą być restrykcyjne. Wzrost akcji kredytowych może nastąpić tylko w wypadku zdecydowanej poprawy chęci do oszczędzania i wzrostu marż bankowych. Jak będzie zobaczymy?
Od strony deweloperów i rynku mieszkaniowego sytuacja też jest ciekawa. Wiele osób w czasie koniunktury kupowało mieszkania na wynajem, a inwestycje budowlane przekraczały popyt. Teraz wszystkie osiedla budowane na początku 2008 roku zostały skończone i stoją.
Szacuje się, że tylko na rynku deweloperskim jest 7000 mieszkań skończonych, a nie zasiedlonych. W takiej sytuacji ceny chyba powinny spadać. Według mnie nic bardziej mylnego. Ceny mieszkań są jeszcze wspierane przez rynek wtórny oraz ceny gruntów. Tam jest bardzo wiele osób, które utrzymują się z wynajmu, bądź nie chcą pozbywać się nieruchomości poniżej kosztów zakupu.
Opinie wielu osób są podzielone. Są osoby uważające, że ceny na rynku nieruchomości jeszcze spadną, a są i osoby myślące odwrotnie. Ja myślę, że w Polsce wreszcie doszliśmy do normalności.
Rząd będzie musiał znaleźć nowe źródło finansowania nieruchomości, a przy tym wprowadza ustawy zmniejszające szanse na spadek ich cen. Taką ustawą może być choćby ustawa, o konieczności podłączenia internetu do każdego nowego budynku. Jak ona będzie działać, to się okaże.
Moje zdanie jest takie, że ceny w chwili obecnej będą się wahały bardzo niewiele. Wszystko będzie uzależnione od nowych inwestycji, które powoli zaczynają się pojawiać oraz sytuacji bankowej.
Na koniec powiem jeszcze, że na wzrost cen mieszkań będzie powstrzymywany poprzez obawy przed kolejnym kryzysem.
Dział nieruchomości stworzyłem, gdyż nie tak dawno brałem udział w kolejnej już transakcji na rynku mieszkaniowym. Po raz kolejny miałem kłopot wyborem oferty zarówno mieszkaniowej, jaki kredytowej.
Właśnie dlatego postanowiłem Tobie pomóc w kupnie, czy sprzedaży domu. Mam pewne doświadczenia i wiem jak szukać atrakcyjnych ofert.
Pierwszą transakcją, z jaką miałem do czynienia na rynku nieruchomości był okres parę lat temu, gdy moja bliska przyjaciółka kupowała mieszkanie. Był to okres przed samym bumem mieszkaniowym. Na rynku deweloperów nie było zbyt wielu, a rynek kredytowy nie był jeszcze nastawiony proaktywnie do klienta.
W efekcie nie mając wtedy wielkiego doświadczenia poszliśmy do dwóch banków i odwiedziliśmy aż dwóch deweloperów. Dziś postąpiłbym inaczej, ale o tym później.
Nie mam pojęcia, czy wtedy dokonaliśmy dobrej inwestycji, ale zdobyłem pewną wiedzę w rozmowach z ludźmi. Postanowiłem pójść za ciosem. Dobrze się trafiło, bo przez kolejnych kilka lat koordynowałem badania marketingowe. Przez ten okres ja i moi współpracownicy przeprowadziliśmy mnóstwo wywiadów z osobami pracującymi w bankach i pośrednictwach. Na pewno było tego kilka tysięcy. Nie wiem ile dokładnie.
Ciągły kontakt z tymi ludźmi sprawił, że musiałem być na bieżąco z ofertami na rynku mieszkaniowym, jaki pomógł mi w ocenie jakości obsługi w poszczególnych firmach.
Czasy się zmieniały, przyszedł bum na rynku nieruchomości, powstało mnóstwo deweloperów, a banki rozdawały kredyty prawie każdemu. Sam pomogłem paru osobom w kupnie nieruchomości.
W połowie 2008 pękła bańka i ceny mieszkań zaczęły szybować w dół. Szybować, to może za dużo powiedziane. Z ostatniego raportu Home Broker mówi o spadku cen mieszkań w ciągu roku o około 10-15%. Inny raport, który wpadł mi w ręce mówi o stabilizacji cen, a nawet ich powolnym wzroście.
Prawdą jest, że ceny nieruchomości przestały spadać, a na rynku kredytowym po wielkiej zapaści zaczynamy odczuwać powolne działania na korzyść klienta.