Jak zapewne wiesz zarabianie przez Internet nie jest rzeczą najłatwiejszą. Jak myślisz, dlaczego tak wiele sklepów jest odwiedzanych przez użytkowników, którzy nie stają się później jego klientami. Na tym chciałbym sie teraz skupić.
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na pozycjonowanie i ściąganie ruchu na stronę Twego sklepu. Oczywiście nie wolno zapominać o niekorzystnej sytuacji rynkowej w sieci. Pisałem o tym ostatnio.
Niestety to nie jedyne problemy. Najwięcej problemów jest wewnątrz sklepów. Sklepy nie otwierają się na klienta. Szok! – niekoniecznie. Spójrzmy na to, co tak naprawdę dzieje się w sklepach.
Powód 3. Public Relations właściwie nie istnieje
Rozmawiając z właścicielem czterech sklepów internetowych usłyszałem od niego jednoznaczną odpowiedź na pytanie, jak udało mu się rozwinąć sprzedaż i podwoić dochody w ciągu 3 miesięcy.
Po 5 miesiącach handlu w sieci stwierdził on, że postawi na public relations. Stworzył on osobną komórkę w sklepie, która zajmowała się tylko powiadamianiem prasy o ciekawych wydarzeniach. Na stronie pojawiła się informacja z informacjami dla prasy oraz formularz do kontaktu dla dziennikarzy.
Po kilku miesiącach mozolnej pracy i ciągłego powiadamiania portali o nowościach i wydarzeniach jedna wiadomość dostała się na łamy gazet. Napisały o niej 4 gazety. Efekt był niesamowity. W pierwszym tygodniu obroty sklepu wzrosły 4 krotnie, a w kolejnych 5 miesiącach utrzymywały sie na bardzo wysokim poziomie.
Działania te sprawiły, że sklepy stały się bardziej rozpoznawalne, a część osób zaczęło śledzić na bieżąco notatki prasowe firmy.
Jeśli masz czas i możliwości to zainwestuj w PR sklepu internetowego. Takie działanie przełoży się na określone zyski.
Powód 4. Komunikacja w sklepie szwankuje
Czy zastanawiałeś się, dlaczego tak mały procent osób kupuje w Internecie? Co przemawia za sklepami w realu?
Wspólnie z 3 osobami spróbowaliśmy sobie na to pytanie odpowiedzieć i efekt naszych rozmów był taki:
Za sklepem naturalnym przemawia:
- czas dostawy,
- możliwość zobaczenia produktu i jego dotknięcia,
- możliwość rozmowy ze sprzedawcą,
- ograniczony wybór tworów,
- widoczny i znajomy Brand,
- brak problemów z obsługą posprzedażową.
To są podstawowe atuty sklepów stacjonarnych. Jeśli przyjrzymy sie im bliżej, to możemy bardzo łatwo zauważyć, że wiele z nich to mity lub rzeczy, które możemy wdrożyć w naszym sklepie internetowym. Zauważ, że nie ma wśród nich argumentu ceny!
Spróbujmy przełożyć te cechy na Internet, a zobaczymy efekty.
Czas dostawy towaru zakupionego to sprawa oczywista. Zawsze możemy sprawić, aby ta usługa była bardziej atrakcyjna, np. dostawa kuchenki wraz z wniesieniem do mieszkania i podłączeniem.
Możliwość zobaczenia i dotknięcia produktu to już nieco trudniejsze zadanie. Póki co dotyk w Internecie nie istnieje, ale często w sklepach stacjonarnych też bywa z tym problem. Ważne jest to, aby w miarę możliwości, jak najdokładniej zaprezentować dany produkt. Nieograniczajmy się do jednej małej fotki. Poza tym mamy również wideo. Zadbajmy o detale i jakość.
Możliwość rozmowy ze sprzedawcą w wielu sklepach ogranicza się tylko do wymiany maili lub obsługi telefonu. Czy słyszeliście o takich usługach, jak Live Chat, czy możliwość wideorozmowy. Czy na stronie sklepu jest informacja o właścicielu sklepu oraz jego zdjęcie? Nie trafiłem jeszcze na to, a przecież kupujemy od człowieka, a nie od robota.
Tutaj Ciebie zaskoczę. Czy wiesz, że ograniczony wybór to atut? Ja bardzo często rezygnuję mając wybierać spośród 30-50 podobnych do siebie produktów. Podobnie jak w Google koncentruje się na pierwszych kilku pozycjach. Przerzucanie stron katalogu odpada.
Widoczny Brand to już nieco inna kwestia. Tego człowiekowi nie zastąpimy, ale możemy zbudować zaufanie wobec naszej osoby. Trzeba tylko mieć opracowaną strategię działania i budowania marki.
Na koniec obsługa posprzedażowa. Jest to coś, co sprawia, że klienci sprawdzają u nas opisy produktów i idą do sklepu stacjonarnego, aby kupić ten sam produkt drożej. Dlaczego, bo wiedzą, że jak coś się stanie, to sklep maja na miejscu.
Co możesz w takim przypadku zrobić. Sprawdź ile masz reklamacji i jakie są to reklamacje. Podejrzewam, że nie masz ich dużo. Napisz o tym na stronie sklepu i nie bój sie dawać dodatkowej gwarancji na różne elementy składowe produktu.
Udostępnij całą procedurę reklamacji w formie pisemnej lub nagraj na ten temat krótki film. Dobrym elementem byłoby uruchomienie specjalnej infolinii dla klientów lub poradnika.
Powód 5. Strach przed transakcjami online
Kiedyś, gdy Internet był dla elit, czyli wąskiego grona osób znających się na komputerach ten problem nie istniał. Teraz jest nieco inaczej. Wiele osób, które nauczyły sie obsługi komputera właśnie teraz odkrywa uroki Internetu. Problem z płatnościami online jest ogromny. Musze zrobić przelew, gdzie transakcja nie odbywa się z reki do ręki.
Rozwiązaniem tego problemu jest znów odpowiednia edukacja i gwarancja. W tej chwili wiele systemów płatniczych umożliwia ubezpieczenie transakcji. Przykładem może być serwis http://ebookidealny.pl, gdzie wdrożyłem system płatności online wraz z możliwością ubezpieczenia transakcji na wypadek braku zaufania wobec mojej osoby.
Powód 6. Usibility, czyli użyteczność strony.
Internetem zajmuję się już kilka lat, ale nadal trafiam na strony z zaskakującą nawigacją. Przykładem może być wiele stron stworzonych we Flashu. Wybaczcie mi, ale według mnie Flash nadaje się tylko do tworzenia dodatkowych ozdobników na stronie.
Użyteczność strony polega na tym, że dostosowujemy ją do oczekiwań klienta. Co mi po sklepie, gdzie do poruszania się po nim muszę korzystać z instrukcji. Czy wchodząc do sklepu stacjonarnego korzystam z mapy?
Najlepszym sposobem na zbadanie użyteczności Twego sklepu czy strony będzie posadzenie kilku osób przed komputerem na godzinę i poproszenie o wytkniecie wszystkich błędów na stronie. Z doświadczenia wiem, że 6 osób wytknie Ci 99% błędów.
Powód 7. Nowe media poza banerami nie istnieją w e-Commerce
Jak to fajnie kiedyś powiedział jeden ze znawców marketingu internetowego. "Szczególnie w sieci musisz się czymś wyróżnić, gdyż tu liczy się nazwa domeny, a nie logo serwisu". Miał 100 procentową rację.
Właśnie jednym ze sposobów na wyróżnienie się są światło, dźwięk i wideo. Niewiele firm to wykorzystuje, a przecież im więcej zmysłów uda Ci się pobudzić u potencjalnego klienta, tym łatwiej będzie Ci mu coś sprzedać.
Jak widzisz sprzedaż internetowa, to nie tylko uruchomienie sklepu internetowego, płatności na własnej stronie, ale również odpowiednia wizja działania w sieci. Niechciałbym tutaj nikogo reklamować, ale takie właśnie podejście sprawiło, że jeden sklep zajmujący się sprzedażą skarpetek podniósł średnia wartość transakcji z 70 zł do ponad 320 zł. Dla mnie był to szok, gdy się o tym dowiedziałem.
Na koniec zapraszam do pozostawienia komentarza oraz do dołączania do mnie na serwisach społecznościowych. Mój login to azielazny. No może poza Blipem. Tam jest nieco inny:)
Oczywiście temat ten będę kontynuował co jakiś czas, gdyż uważam go za bardzo interesujący.
Popularity: 17%